
„Utwórz mi stronę internetową”. Po chwili masz nagłówek, ofertę, kilka zdjęć i przycisk kontaktu. Wygląda obiecująco. Dopiero gdy próbujesz wpisać własne usługi, otwierasz stronę na telefonie albo wysyłasz formularz, okazuje się, ile decyzji jeszcze zostało.
Stronę internetową z AI da się zrobić dobrze. Potrzebujesz jednak opisu firmy, sensownego planu, redakcji treści i sprawdzenia działania. W MGraphics korzystamy z AI jako dodatkowego narzędzia w projektowaniu i programowaniu. Umiejętność uzyskania pierwszej wersji jest częścią pracy. Równie ważne jest rozpoznanie, co w tej wersji zachować, co poprawić, a co napisać lub zaprojektować od nowa.
Jak zrobić stronę z AI: zacznij od zadania strony
Najpierw ustal, co odwiedzający ma załatwić. Zamówić wycenę zabudowy kuchennej? Zobaczyć zakres napraw i zadzwonić do warsztatu? Sprawdzić terminy zajęć? Od tego zależą treści, kolejność sekcji i sposób kontaktu. Polecenie „nowoczesna strona dla firmy” zostawia te decyzje modelowi, który nie zna Twoich rozmów z klientami.
Przygotuj opis usług, pytania klientów, prawdziwe realizacje, zdjęcia i warunki współpracy. Zapisz też, czego firma nie oferuje. Jeśli nie podasz tych informacji, AI może wypełnić luki wiarygodnie brzmiącymi ogólnikami albo wymyślić szczegóły. Robocze „uzupełnij termin realizacji” jest lepsze niż obietnica, której nie potwierdziłeś.
Potem wybierz sposób budowy. Kreator z AI może połączyć generowanie z edycją i publikacją. Asystent pracujący na kodzie daje inny zakres kontroli, ale wymaga ustalenia, gdzie strona będzie działać i kto ją utrzyma. AI może też pomagać przy pojedynczych zadaniach w istniejącym systemie zarządzania treścią. Sam wybór modelu nie rozstrzyga więc całej technologii.
Przed rozpoczęciem sprawdź warunki własnej domeny, koszty odnowień, możliwość eksportu i edycji bez AI. Ważne jest też to, czy po zakończeniu współpracy inna osoba będzie mogła przejąć stronę. Łatwy start powinien iść w parze z możliwością późniejszych zmian.
Co to jest AI slop i po czym poznać go na stronie
AI slop to potoczne, krytyczne określenie niskiej jakości treści generowanych przez sztuczną inteligencję. W praktyce chodzi o powtarzalny materiał, który wnosi niewiele i trafia do odbiorcy bez wystarczającej selekcji czy redakcji. Samo użycie AI nie czyni strony slopem.
Nie lubimy stron, na których można podmienić logo i nazwę firmy, a wszystko nadal pasuje do dowolnego konkurenta. Tak wygląda problem z perspektywy klienta:
- Nagłówek obiecuje „innowacyjne rozwiązania dla Twojego biznesu”, ale nie wyjaśnia, co firma robi.
- Kolejne sekcje powtarzają „jakość”, „pasję” i „indywidualne podejście”, bez przykładu pracy czy opisu współpracy.
- Wygenerowane zdjęcie zespołu udaje prawdziwych pracowników, a opinie i liczby nie mają potwierdzenia.
- Duże karty i animacje odsuwają ofertę tak daleko, że na telefonie trzeba długo szukać konkretów.
- Przyciski wyglądają poprawnie, lecz prowadzą donikąd, a formularz pokazuje sukces bez rzeczywistego wysłania wiadomości.
Żaden pojedynczy kolor, gradient czy krój pisma nie dowodzi użycia AI. Te same błędy można zrobić ręcznie. Problemem jest brak decyzji podporządkowanych odbiorcy. Wyróżnienie zaczyna się od tego, co rzeczywiście możesz pokazać: własnego sposobu pracy, zakresu odpowiedzialności, zdjęć i konkretnych realizacji.
Dobry prompt jest częścią procesu. Przykład briefu
Prompt to instrukcja przekazana modelowi. Jej długość nie jest miarą jakości. Pomaga konkret: odbiorca, zadanie, materiały, ograniczenia i warunek zakończenia pracy. Rozbudowane „zrób piękną stronę” nadal niewiele mówi.

Oto przykładowy brief dla fikcyjnej pracowni mebli. To wzór do dostosowania, a nie opis naszego klienta:
Przygotuj propozycję struktury strony pracowni wykonującej kuchnie na wymiar. Odbiorcy urządzają mieszkanie i chcą ustalić zakres prac przed pomiarem. Celem strony jest zapytanie o wycenę. Korzystaj tylko z dostarczonego opisu usług, zdjęć realizacji i przebiegu współpracy. Nie dopisuj opinii, cen ani terminów. Oznacz brakujące informacje. Najpierw zaproponuj kolejność sekcji i wyjaśnij, na jakie pytanie klienta odpowiada każda z nich. Z projektem wizualnym poczekaj na wybór struktury.
Ten etap daje materiał do oceny. Można zauważyć, że brakuje informacji o pomiarze, odrzucić zbędną sekcję albo wybrać inne wezwanie do kontaktu. Dopiero po tych decyzjach przechodzi się dalej:
- Treść. Przygotuj robocze teksty na podstawie zatwierdzonych faktów. Sprawdź je z osobą, która obsługuje klientów. Usuń powtórzenia i zdania, których nie da się obronić.
- Projekt. Określ hierarchię informacji, typografię, kolory i rolę zdjęć. Obejrzyj najważniejszą podstronę na dużym i małym ekranie, zanim powielisz układ.
- Wdrożenie. Zbuduj zatwierdzone elementy w wybranej technologii. W razie potrzeby użyj ręcznie napisanego kodu lub sprawdzonego komponentu, na przykład do formularza.
- Weryfikacja. Przejdź drogę klienta, przetestuj formularz, linki, klawiaturę i widok telefonu. Po poprawce sprawdź także elementy, które działały wcześniej.
- Przekazanie. Ustal sposób edycji, kopii zapasowych, aktualizacji i dalszej opieki. Właściciel powinien wiedzieć, jak zmienić ofertę bez rozpoczynania projektu od nowa.
AI może wspierać każdy z tych etapów. Ktoś jednak musi ocenić propozycje i dopilnować, żeby decyzje z początku nadal obowiązywały po kolejnych poprawkach.
Claude, Gemini czy GPT? Porównuj wyniki konkretnego zadania
Różne modele mogą dać inne teksty, układy i rozwiązania kodu z tego samego briefu. Znaczenie mają także wersja modelu, przekazany kontekst, ustawienia i dostępne narzędzia. Model językowy oraz aplikacja, w której go używasz, to różne rzeczy: możliwość obejrzenia strony, uruchomienia testu czy edycji plików zależy również od środowiska pracy.
Dokumentacje dostawców pokazują, dlaczego samo hasło „korzystamy z AI” niewiele mówi. Anthropic zaleca rozpocząć od kryteriów sukcesu i sposobu ich sprawdzenia. Google opisuje pracę z Gemini jako proces kolejnych prób i zaleca dzielenie złożonych zadań. OpenAI zwraca uwagę na różnice między modelami i ich wersjami oraz potrzebę testów przy zmianach. To wskazówki do pracy, a nie dowód przewagi jednej marki.
W MGraphics dobieramy narzędzia do zadania i łączymy przydatne wyniki różnych modeli. Nie przypisujemy im na stałe ról w rodzaju „ten zawsze projektuje najlepiej, tamten zawsze najlepiej programuje”. Sensowny wybór wymaga sprawdzenia efektu na materiale danej firmy. Praktyczny zestaw kryteriów może wyglądać tak:
| Zadanie | Co porównać | Co może zdyskwalifikować wynik |
|---|---|---|
| Tekst usługi | Zgodność z faktami, jasność oferty, odpowiedzi na pytania klienta | Dopisane korzyści, ceny albo doświadczenie firmy |
| Układ podstrony | Czytelność na telefonie, kolejność informacji, spójność z marką | Efektowna dekoracja zasłaniająca ofertę i kontakt |
| Formularz | Dostarczenie wiadomości, etykiety pól, obsługa błędu i klawiatury | Pozorny sukces wysyłki lub brak kontroli danych po stronie serwera |
| Poprawka kodu | Rozwiązanie błędu, zgodność z resztą strony, łatwość utrzymania | Nowe usterki albo zbędne zależności |
Można zachować propozycję struktury jednego modelu, poprosić drugi o wykrycie luk, a wybrane elementy dopracować samodzielnie. Taki przegląd bywa pomocny, ale zgodna odpowiedź dwóch modeli nadal może być błędna. Ostateczną kontrolą formularza jest jego działanie, a twierdzenia o firmie trzeba potwierdzić u źródła.
Znajomość AI obejmuje również rozpoznanie, kiedy dalsze generowanie nie pomaga. Jeśli model nie dostał aktualnych materiałów, nie należy traktować jego odpowiedzi jak sprawdzonego researchu. Jeśli kolejne poprawki komplikują prostą funkcję, lepiej wrócić do kodu i rozwiązać konkretny problem. Korzystanie z kilku modeli ma sens wtedy, gdy poprawia rezultat; samo mnożenie odpowiedzi nie jest wartością.
Co sprawdzić poza wyglądem pierwszego ekranu
Treść, układ i dowody
Odwiedzający powinien rozpoznać, czy oferta jest dla niego, co obejmuje i jak zrobić następny krok. Nagłówki porządkują te odpowiedzi. Typografia, odstępy i kontrast pomagają je przeczytać. Jeśli każda sekcja krzyczy tak samo mocno, nawet poprawny tekst staje się trudny do przejrzenia.
Prawdziwe materiały firmy robią tutaj różnicę. Zdjęcie realizacji z krótkim opisem zadania mówi więcej niż anonimowa wizualizacja z podpisem „najwyższa jakość”. Publikowane opinie i deklarowane wyniki muszą mieć pokrycie. Na etapie redakcji trzeba też sprawdzić dane kontaktowe, zakres usług i wszystkie obietnice wygenerowane przez model.
Telefon, dostępność i działające funkcje
Otwórz stronę na telefonie i spróbuj wykonać główne zadanie. Sprawdź menu, przyciski, długie nagłówki i pola formularza. Następnie przejdź stronę klawiaturą. Miejsce aktualnego zaznaczenia powinno być widoczne, a pola mieć czytelne etykiety i komunikaty błędów. Powiększenie tekstu nie powinno odbierać dostępu do treści.
W3C proponuje podobne kontrole jako wstępny przegląd dostępności. Zastrzega przy tym, że ich przejście nie zastępuje pełnej oceny. Podobnie automatyczny wynik audytu nie potwierdza samodzielnie, że każdy użytkownik wygodnie skorzysta ze strony.
Przy formularzu sprawdź zarówno dostarczenie próbnej wiadomości, jak i zachowanie po błędzie wysyłki. Przegląd kodu powinien objąć walidację danych na serwerze, ochronę przed nadużyciami i sposób przechowywania danych. Sam komunikat „wysłano” na ekranie to za mało.

Szybkość, SEO i utrzymanie
Duży obraz, film w tle albo nadmiar skryptów mogą obciążyć stronę niezależnie od tego, kto ją stworzył. Core Web Vitals opisują m.in. ładowanie głównej treści (LCP), reakcję na działanie użytkownika (INP) i stabilność układu (CLS). Pomiary pomagają znaleźć problemy; pojedynczy test na szybkim komputerze nie opisuje doświadczeń wszystkich odwiedzających.
W SEO potrzebne są zrozumiałe treści, logiczne podstrony, tytuły i linki, a także możliwość odczytania oraz zindeksowania strony przez wyszukiwarkę. Google dopuszcza przydatne zastosowania generatywnej AI, ale ostrzega przed masowym tworzeniem treści bez wartości dla odbiorcy. Zaleca sprawdzenie faktów również w tytułach, opisach i danych uporządkowanych. Sam dopisek „zoptymalizowane pod SEO” w odpowiedzi modelu niczego nie potwierdza.
Przy odbiorze strony poproś też o pokazanie zwykłej zmiany: nowej usługi, zdjęcia lub godziny otwarcia. Ustal, kto aktualizuje oprogramowanie i czy da się odtworzyć kopię zapasową. Koszt strony obejmuje również jej późniejsze życie, nie tylko moment publikacji.
Kiedy zrobić stronę samemu, a kiedy zlecić ją MGraphics
Samodzielna strona z AI może wystarczyć do przetestowania pomysłu, pokazania prostego portfolio albo opublikowania podstawowej wizytówki. Jeśli zakres jest mały, masz czas na naukę i potrafisz ocenić efekt, kreator może być rozsądnym wyborem. W miarę rozwoju firmy można wrócić do projektu.
Zlecenie ma większy sens, gdy strona jest ważnym miejscem pozyskiwania zapytań, oferta wymaga wyjaśnienia, potrzebujesz integracji albo nie chcesz samodzielnie diagnozować usterek. Porównuj pełny zakres: swój czas, abonamenty, przygotowanie treści, poprawki, uruchomienie i utrzymanie. Niska cena wygenerowania szkicu nie mówi jeszcze, ile będzie kosztowała gotowa strona.
W MGraphics łączymy projektowanie graficzne, wdrożenie, podstawowe SEO i testy. W naszej ofercie stron internetowych są indywidualny projekt, dopasowanie do urządzeń i panel do samodzielnej edycji. AI wspiera tę pracę obok ręcznego projektowania, programowania i sprawdzonych rozwiązań. Nasze know-how polega także na ocenie, którego narzędzia użyć i kiedy jego propozycję odrzucić.
To właśnie za te decyzje i doprowadzenie projektu do działania płacisz wykonawcy. Dobrze przygotowany brief i kontrola kolejnych etapów mogą ograniczyć poprawki wykonywane już po uruchomieniu. Nie da się jednak uczciwie obiecać każdej firmie tej samej oszczędności, pozycji w Google czy liczby zapytań. Zakres i wycenę ustalamy indywidualnie.
Zobacz nasze realizacje stron internetowych. Jeśli masz już szkic z AI, podeślij link i napisz, co strona ma robić. To dobry punkt wyjścia do rozmowy o tym, co można wykorzystać i co wymaga dalszej pracy.
Najczęstsze pytania o strony internetowe z AI
Czy można zrobić stronę z AI bez programowania?
Tak, na przykład w kreatorze z edytorem wizualnym. Nadal trzeba przygotować prawdziwe informacje o firmie, sprawdzić treści i funkcje oraz ustalić sposób publikacji. Gdy pracujesz bezpośrednio na wygenerowanym kodzie, wiedza techniczna przydaje się szczególnie przy błędach i późniejszych zmianach.
Czy strona internetowa z AI jest darmowa?
Darmowe generowanie lub okres próbny nie oznaczają bezpłatnego utrzymania. Sprawdź warunki publikacji, własnej domeny, hostingu, limitów i odnowień. Zasady zależą od narzędzia. Do porównania dopisz czas potrzebny na przygotowanie materiałów i poprawki.
Który model AI najlepiej tworzy strony?
Nie ma jednego zwycięzcy dla każdego projektu. Claude, Gemini i GPT trzeba oceniać w konkretnych wersjach, na reprezentatywnym zadaniu i według tych samych kryteriów. Dobry tekst nie dowodzi poprawności kodu, a atrakcyjny widok nie potwierdza działania formularza.
Czy Google karze strony za użycie AI?
Samo użycie AI nie jest podstawą do takiego wniosku. Wytyczne Google skupiają się na przydatności, jakości i zgodności z zasadami antyspamowymi. Masowe publikowanie treści bez wartości może je naruszać. AI nie zapewnia też automatycznie widoczności w wynikach.
Po co płacić za stronę, jeśli agencja też używa AI?
Za rozpoznanie potrzeb, projekt, wybór rozwiązania, kontrolę treści, wdrożenie i testy. Narzędzie może przyspieszyć część czynności, ale ktoś musi umieć sprawdzić rezultat i poprawić błędy. Przy prostej wizytówce możesz zrobić to sam; przy ważniejszym lub bardziej złożonym projekcie wsparcie wykonawcy może oszczędzić Ci pracy.